poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Moja słodka pasja

A wszystko zaczęło się tak...
Planowałam pierwszy Kinderbal na 4 urodziny mojej Najstarszej - Księżniczkowe Przyjęcie. Najważniejszym elementem miał być tort - zamek. Przeszukując zasoby internetu znalazłam torty w tzw. "stylu angielskim". Wydały mi się strasznie trudne, ale cóż czego się nie robi dla swojego dziecka. Podjęłam wyzwanie....i wpadłam po same uszy. Zdaję sobie sprawę, że daleko mi jeszcze do ideału. Ale sam fakt pracy nad takim tortem - planowanie, dobór materiałów kolorów i faktur, wycinanie i ozdabianie daje mi wielką satysfakcję i jest odskocznią od codziennych spraw.

                                                Dwupiętrowy tort "Zamek" z cukrowymi wieżami i murem.

Przez te kilka lat wypróbowałam wiele przepisów na masę cukrową. "Dorobiłam" się tylko odpowiednich barwników w trzech podstawowych kolorach. Nie dysponuję profesjonalnymi narzędziami, używam tych, które są w domu. Jedyne to wykrawaczki do kwiatków nabyte po okazyjnej cenie.

                                                                  Tort na chrzest z cukrowymi perełkami

Swoje pomysły często czerpię z internetu, ale zwykle są one podstawą do własnych rozwiązań. Wiele tortów to wyłącznie moje pomysły np. tort na Przyjęcie Pirackie i Wesele Dziadków.

                                                          Tort z bezludną wyspą, palmami i pirackim statkiem.

W ostatnią sobotę robiłam tort na chrzest zainspirowany tymi tortami. Było mi niezmiernie miło, że się podobał.
                                                           Tort dla chłopczyka z bucikami, smoczkiem i klockami.

Moim marzeniem jest własna firma - organizacja przyjęć dla dzieci od A do Z (dekoracje, zabawy, menu i torty). Ale na razie brak mi odwagi.

                                                                                       W pełnej okazałości.

Drożdżówki z przeszłości

Dziś chciałam się podzielić przepisem, który przywołuje czasy dzieciństwa.
Jak chodziłam do szkoły podstawowej, w połowie lat 80-tych, w szkolnym sklepiku na przerwie można było kupić drożdżowe rogaliki z marmoladą, posypywane makiem.
Niestety dziś nie można już kupić rogali, które by tak smakowały. Ale znalazłam przepis na bułeczki, które przypominają  je w smaku. Przepis oryginalny można znaleźć tutaj. Moje bułeczki nadziewane są domowym dżemem brzoskwiniowym z ubiegłorocznych zapasów.


Drożdżówki posypane makiem

(na ok. 16 bułeczek)
  • 550 mąki pszennej
  • 1/3 kostki świeżych drożdży - ok. 30g
  •  3 łyżki roztopionego masła
  • 250 ml ciepłego mleka + 2 łyżki do posmarowania
  • 2 żółtka
  • 3-5 łyżki cukru (w zależności jak słodkie mają być bułeczki)
  • 1/2 łyżeczki soli
  •  dowolny, ulubiony dżem lub inne słodkie nadzienie
  • mak do posypania
Ucieramy drożdże z cukrem i dodajemy połowę mleka i na tyle mąki, by ciasto miało konsystencję gęstej śmietany. Odstawiamy zaczyn w ciepłe miejsce na 15-20 minut. Następnie dodajemy pozostałe składniki i zagniatamy przez ok. 10 minut ciasto, które po wyrobieniu odstawiamy aż podwoi swoją objętość. Zajmuje to około 1,5 h.

Następnie wyrośnięte ciasto jeszcze raz krótko wyrabiamy i dzielimy na równe części. Każdą porcję nadziewamy i formujemy okrągłe bułeczki. Kładziemy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia (nie trzeba smarować) i odstawiamy na pół godziny "do napuszenia". Tuż przed pieczeniem smarujemy mlekiem i posypujemy makiem.

Pieczemy przez 20-25 minut w temp. 190 stopni C.

Uwaga: Szybko znikają....

niedziela, 22 lipca 2012

Dżem wiśniowy - najprostszy

Sezon na wiśnie w pełni :-) Mniam.
Co roku przygotowuję zapas dżemu wiśniowego, bo nie ma jak ten domowy. Całe wiśnie zanurzone w karminowej galaretce, nie tylko do chleba.
Wypróbowałam już wiele przepisów na ten dżem. Z samych wiśni i z różnymi dodatkami. Ale jednak najlepsze jest to, co najprostsze.A dodatkowo tylko naturalne składniki - bez konserwantów.


Dżem wiśniowy z pektyną roślinną.

Składniki:

  • 1 kg wydrylowanych, dojrzałych i soczystych wiśni
  • 0,5 kg cukru (w przyszłym roku dodam mniej)
  • pektyna (u mnie 40g firmy Pektowin Jasło)
Owoce zasypać cukrem i zagotować do momentu całkowitego rozpuszczenia cukru. Następnie stopniowo dodawać pektyn, intensywnie mieszając. Zebrać powstałą pianę i rozlać do słoików.
Pasteryzować przez 20 min.


Muffinki z porzeczkami i czekoladą

W piątek dziewczynki nazbierały u babci kubek czerwonych porzeczek. No i  leżały sobie te porzeczki w lodówce, bo przecież największą frajdą jest ich zbieranie, a nie konsumowanie ;-) 
Ponieważ zapowiedzieli się goście - z dostępnych w domu składników wyszło niepozorne, ale bardzo smaczne coś....


...a na dodatek bez cukru, bo zapomniałam dodać :-)  
Inspirowałam się tym przepisem.

Muffinki z porzeczkami i czekoladą:

Składniki na 12 szt.:

  • 1 szklanka porzeczek (u mnie czerwone)
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1/4 szklanki kakao
  • 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2/3 szklanki drobnego cukru (można pominąć jeśli się użyje czekolady mlecznej)
  • 100 g gorzkiej lub mlecznej, posiekanej czekolady
  • 125 g masła, roztopionego i ochłodzonego
  • 2/3 szklanki maślanki lub jogurtu
  • 2 jajka, roztrzepane.

W jednej misce wymieszać dokładnie składniki suche, w drugiej mokre. 
Mokre wlać do suchych, dodać porzeczki i wymieszać do połączenia się składników (ciasto będzie gęste).
Formę do muffinek wyłożyć papilotkami, nałożyć do nich ciasta do 3/4 wysokości.
Piec około 25 minut, w temperaturze 200ºC.
Najlepsze lekko wystudzone.

czwartek, 19 lipca 2012

Chrupiące ogórki

Sezon ogórkowy w pełni. Dostałam skrzynkę domowych ogórków - bez konserwantów i sztucznych barwników :-)
Jako pierwsze do słoików powędrowały ogórki najmniejsze, w słodko-octowej zalewie. Przepis dostałam w poprzednim roku od koleżanki z pracy. Wypróbowałam i mogę polecić dalej.
Chrupiące ogórki są super - w sam raz do podgryzania zimową porą, dobre również do sałatek.



Chrupiące ogórki

Składniki:
- 4 kg ogórków
- 4 papryki czerwone
- 4 duże cebule
- 9 szklanek wody
- 1 szklanka soli

Ogórki umyć, jeśli są duże to pokroić w słupki - ja nie kroiłam bo wybrałam malutkie. Paprykę pokroić w paski zaś cebulę w półkrążki. Wszystkie składniki wymieszać i zalać wodą z solą. Odstawić na 3 godziny, co pół godziny zamieszać (zapomniałam). Po tym czasie składniki odcedzić i ułożyć w słoikach.

Zalewa:
- 4 szklanki wody
- 4 szklanki cukru
- 3 szklanki octu 18%
- 2 łyżki kolendry
- 1 łyżka gorczycy
- 1 łyżka ziela angielskiego

Wszystkie składniki zagotować.
Gorącą zalewą zalać ogórki i pasteryzować do momentu zagotowania wody. 

Tort rocznicowy

Muszę się pochwalić :-)
Ostatnio moja rodzina świętowała 60-tą rocznicę ślubu seniorów. Była wielka impreza - na której oczywiście nie mogło zabraknąć weselnego tortu.
Ponieważ jak na razie tylko ja podejmuje się preparacji takich wypieków....to i upiekłam.
Przepis na ten tort dostałam od Babci Krysi, której niestety już z nami nie ma. Towarzyszył on każdej większej rodzinnej uroczystości. Czekoladowy biszkopt, z kokosową wkładką, czekoladową masą i mnóstwem bakalii to mój smak dzieciństwa.
Przepis podstawowy trochę zmodyfikowałam i unowocześniłam. No i jest pyszny!
Taka rocznica wymaga odpowiedniej oprawy. Dlatego tort był dwupiętrowy, pokryty masą cukrową i cukrowymi kwiatkami. Bardzo się spodobał "Młodej Parze".

Na początek zdjęcie, później przepis :-)





Staromodny tort czekoladowy wg. Babci Krysi 

(przepis na tortownicę śr. 26 cm.)

Biszkopt czekoladowy:

- 6 jajek
- 6 łyżek cukru
- 5 łyżek mąki tortowej
- 2 łyżki kakao
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia (płaska)

Białka ubić, następnie dodać cukier i dalej ubijać. Później dodawać po jednym żółtku. Na samym końcu dodać przesiane razem mąkę, kakao i proszek - delikatnie wymieszać, aby piana nie opadła. Dno tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia, wlać ciasto. Piec w temp. 180 stopni przez 25-30min, sprawdzić patyczkiem. Po upieczeniu wyciągnąć ciasto i "upuścić" je z wysokości 50 cm. na podłogę - wówczas nie opadnie. Po dokładnym wystudzeniu przekroić na dwie części. Obie części nasączyć alkoholem.

Wkładka:

- 5 białek
- 10-12 dag wiórków kokosowych / mielonych migdałów lub orzechów
- 5 łyżek cukru
- 1 łyżka maki

Białka ubić z cukrem, później dodać wiórki i mąkę i delikatnie wymieszać. Piec w wyłożonej tortownicy, przez 15 minut, temp. 170 stopni.

 

Masa czekoladowa:

- 5 żółtek
- 3 jajka
- szklanka cukru
- 3 - 4 łyżki kakao
- 40 dag masła
Wszystkie składniki (bez masła) dokładnie ubić na parze do uzyskania gęstej i puszystej masy. Wystudzić.
Masło utrzeć i dodawać stopniowo wystudzona masę jajeczną.

 

Dodatki:

- namoczone w alkoholu rodzynki
- kawałki gorzkiej czekolady

Na paterze układamy nasączony blat biszkoptowy, smarujemy go połową masy i posypujemy dodatkami. Następnie kładziemy wkładkę, którą pokrywamy masą z dodatkami i przykrywamy drugim blatem biszkoptowym. Boki i wierzch tortu smarujemy resztką masy. Tort schładzamy. Można go pokryć polewą lub masą cukrową (masa nie "podchodzi wodą") i dowolnie udekorować.


A masa cukrowa to inna historia...
 


środa, 18 lipca 2012

Muffinki ananasowe

 Powróciłam...dawno mnie nie było. Niestety łączenie pełnego etatu z doglądaniem trójki dzieciaków i prowadzeniem domu nie jest łatwe. Przeorganizowanie zajęło mi trochę czasu, ale mam nadzieję, że w końcu mi się udało.
Od pewnego czasu eksperymentuje z muffinkami i babeczkami. Nie zawsze są to eksperymenty udane.
Jak na razie "rozgryzłam" muffinki - są łatwiejsze niż babeczki, nie wymagają długiego przygotowania i jest mało naczyń do zmywania. No i ich podstawową zaletą jest szybkość przygotowania - można je zrobić tuż przed przybyciem gości. Ostatnio odkryłam, że fajnymi dodatkami są ananas z puszki wraz z kandyzowanym imbirem własnej roboty - akurat te składniki miałam pod ręką.

Przepis podstawowy znalazłam w dodatku "Palce Lizać". 

Muffinki z ananasem i kandyzowanym imbirem

 

Składniki (na 12 szt.):

- 2,5 szklanki mąki
- 3/4 szklanki cukru
- 1 szklanka mleka
- 10 dag stopionego masła
- 2 jajka
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- szczypta soli
- 1 szklanka drobno pokrojonego ananasa z puszki
- 1 łyżka kandyzowanego imbiru

W jednej misce mieszamy suche składniki: mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sól
W drugiej misce mieszamy składnik mokre: mleko, masło i jajka
Do miski ze składnikami suchymi dodajemy składniki mokre i szybko mieszamy tylko do połączenia. Dodajemy ananasa i imbir i jeszcze raz delikatnie mieszamy - nie za długo!
Wykładamy do papilotek do 3/4 wysokości i pieczemy w temp. 190-200 stopni przez 20-25 minut.
Najlepiej smakują lekko wystudzone.


Przepis bierze udział w Durszlakowych Akcjach:

print