Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tarta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tarta. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 sierpnia 2012

Kolorowa tarta z cukinią

Jak wczoraj obiecałam dziś danie z cukinią.
Tarta to potrawa sprzyjająca porządkom w lodówce. Kilka prostych składników i danie obiadowe lub ciepła kolacja gotowe. Chrupiące ciasto i puszyste, delikatne nadzienie - w sam raz danie na lato.
A z lampką wina, może być dobrym wstępem do udanego wieczoru we dwoje :-)
A...i jeszcze to, co zostanie można z powodzeniem zamrozić - będzie awaryjnym obiadem.

Przepis to własna modyfikacja tarty lotaryńskiej znalezionej gdzieś w internecie - linka niestety brak.

 

Tarta z cukinią

Ciasto:

  • 30 dag mąki
  • 15 dag masła
  • 1 jajko
  • szczypta soli

Nadzienie:

  • 2 średnie cukinie (u mnie żółta i zielona) 
  • 2 cebule
  • 4 ząbki czosnku (w zależności od upodobań)
  • 3 jajka
  • 250ml śmietanki (u mnie pół na pół 18% słodka i kwaśna)
  • sól i pieprz do smaku
  • ulubione zioła
+ opcjonalnie resztki z lodówki: ser żółty, plasterki wędliny itp.

Mąkę i masło rozcieramy aż powstanie coś jak kruszonka, dodajemy rozkłócone jajko i szczyptę soli. Szybko zagniatamy i formujemy kulę. Chłodzimy co najmniej pół godziny w lodówce.
Na oliwie szklimy pokrojoną w półplasterki cebulę oraz przeciśnięty przez praskę czosnek. Następnie dodajemy pokrojoną w kostkę cukinię - ja usunęłam tylko pestki, nie obierałam. Dusimy aż cukinia zmięknie ale się nie rozpadnie. Zostawiamy do przestudzenia.
Ciasto rozkładamy w formie, nakłuwamy widelcem i podpiekamy 10-15 min w temp. 190 stopni.
Do wystudzonego farszu dodajemy jajka i śmietanę, mieszamy i "dosmaczamy".
na podpieczone ciasto wlewamy farsz. Można posypać startym serem. Ja dodatkowo poukładałam plasterki wędzonej piersi z indyka, dobrze się komponuje z farszem. Pieczemy w temp. 180-190 stopni przez 35-40minut.
Polecam, bo jest przepyszne.



poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Drożdżówki z przeszłości

Dziś chciałam się podzielić przepisem, który przywołuje czasy dzieciństwa.
Jak chodziłam do szkoły podstawowej, w połowie lat 80-tych, w szkolnym sklepiku na przerwie można było kupić drożdżowe rogaliki z marmoladą, posypywane makiem.
Niestety dziś nie można już kupić rogali, które by tak smakowały. Ale znalazłam przepis na bułeczki, które przypominają  je w smaku. Przepis oryginalny można znaleźć tutaj. Moje bułeczki nadziewane są domowym dżemem brzoskwiniowym z ubiegłorocznych zapasów.


Drożdżówki posypane makiem

(na ok. 16 bułeczek)
  • 550 mąki pszennej
  • 1/3 kostki świeżych drożdży - ok. 30g
  •  3 łyżki roztopionego masła
  • 250 ml ciepłego mleka + 2 łyżki do posmarowania
  • 2 żółtka
  • 3-5 łyżki cukru (w zależności jak słodkie mają być bułeczki)
  • 1/2 łyżeczki soli
  •  dowolny, ulubiony dżem lub inne słodkie nadzienie
  • mak do posypania
Ucieramy drożdże z cukrem i dodajemy połowę mleka i na tyle mąki, by ciasto miało konsystencję gęstej śmietany. Odstawiamy zaczyn w ciepłe miejsce na 15-20 minut. Następnie dodajemy pozostałe składniki i zagniatamy przez ok. 10 minut ciasto, które po wyrobieniu odstawiamy aż podwoi swoją objętość. Zajmuje to około 1,5 h.

Następnie wyrośnięte ciasto jeszcze raz krótko wyrabiamy i dzielimy na równe części. Każdą porcję nadziewamy i formujemy okrągłe bułeczki. Kładziemy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia (nie trzeba smarować) i odstawiamy na pół godziny "do napuszenia". Tuż przed pieczeniem smarujemy mlekiem i posypujemy makiem.

Pieczemy przez 20-25 minut w temp. 190 stopni C.

Uwaga: Szybko znikają....

print