czwartek, 27 lutego 2014

Chałwowa prośba o wybaczenie

Tak, wiem...strasznie zaniedbałam bloga. Oczywiście mogę próbować się usprawiedliwiać: trójka dzieci, nowa praca, remont w domu...ale nic z tego. 
Wracam skruszona, z mocnym postanowieniem poprawy. Do powrotu najbardziej zmotywował mnie jeden z najwierniejszych czytelników, któremu przejadły się już poprzednie figi. 

W tym miejscu serdecznie GO pozdrawiam.

A na nowy początek, nie zwracając uwagi na fakt że dziś Tłusty czwartek - królują pączki i faworki, zapraszam na "Chałwowe Pluszki".

 Przepis na ciasto i sposób wykonania pochodzi z bloga Moje Wypieki (KLIK), nadzienie to moja własna inwencja twórcza.


Chałwowe Pluszki

Składniki na 16 bułeczek:
 
Ciasto:
  • 325 ml letniego mleka 
  • 50 g roztopionego masła 
  • 1,5 łyżeczki majonezu 
  • 500 g mąki pszennej 
  • 50 g cukru 
  • pół łyżeczki soli
  • 18 g drożdży świeżych
 
Nadzienie: 
  • 20-30dag chałwy - ilość zależy od tego jak bardzo chałwowa ma być bułeczka
  • 2-3 łyżeczki słodkiej śmietanki
Chałwę rozcieramy ze śmietanką na gładką masę.
 
Drożdże mieszamy z cukrem, ciepłym mlekiem i 3-4 łyżkami mąki i odstawiamy, aż zacznie "bąbelkować". Następnie dodajemy pozostałe składniki i zagniatamy gładkie, elastyczne ciasto. Mi zajęło to ok. 10 min - ćwiczymy przy okazji mięśnie ramion :-) Gotowe ciasto odkładamy do miski, przykrywamy ściereczką i zostawiamy w ciepłym miejscu na 1-1,5 h aż podwoi swoją objętość.

Wyrośnięte ciasto krótko zagniatamy i dzielimy na 15-16 części, każdą formujemy w kulkę. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na kolejne 10 min. Po tym czasie każdą kuleczkę rozwałkowujemy na placuszek, który smarujemy przygotowanym nadzieniem.

Posmarowany placuszek zwijamy w rulonik, nacinamy na środku (zostawiamy na końcach nierozcięty). Końce rulonika zawijamy pod spód i przeciągamy przez wykonane wcześniej nacięcie. Trochę przy tym człowiek się pobrudzi, ale czego nie robi się dla sztuki :-).

Następnie odstawiamy pluszki na blachę (ja użyłam dużej blachy z wyposażenia piekarnika) wyłożoną papierem do pieczenia i znów odstawiamy na 10 min. W tym czasie nagrzewamy piekarnik do 190ºC.
"Napuszone" bułeczki pieczemy przez 20-25 min.

Po upieczeniu studzimy - uwaga: w trakcie studzenia ZNIKAJĄ :-) i posypujemy cukrem pudrem.

Pluszki są przepyszne, chociaż trzeba na nie trochę poczekać.


PS. Klara dobiera się do bułeczek




poniedziałek, 9 września 2013

Figa z miodem

Któż z nas nie zna hasła z dzieciństwa "Figa z makiem, pasternakiem". 
Dzisiaj zapraszam na pieczone figi z miodem i orzechami.
Przepis podpatrzony gdzieś w sieci.

Figi z miodem i orzechami

  • 5 fig
  • 5 łyżek miodu spadziowego
  • 2 łyżki masła
  • kilka posiekanych orzechów  włoskich, migdałów
  • jogurt grecki

Figi kroimy "na krzyż" i rozchylamy. Do każdej wkładamy odrobinę masła, łyżkę miodu i orzechy. Pieczemy w temp. 190 stopni przez około 5-7 minut. Podajemy na ciepło z powstałym sosem miodowo-maślanym i jogurtem greckim.

niedziela, 8 września 2013

Cukinia do kawy???

Wakacje się niestety skończyły tydzień temu. Trzeba czymś zagłuszyć smutek :-). Proponuję do dzisiejszej przedpołudniowej kawy ciasto czekoladowe...z dodatkiem cukinii.
  
 przepis z bloga Arabeski(KLIK)

Ciasto czekoladowe z cukinią

(Proporcja na tortownicę śr. 25-26 cm.)
  • 120 ml oleju
  • 240 g mąki
  • 200 g cukru
  • 350 g cukinii, startej na tarce o grubych oczkach
  • 3 duże jajka 
  • 6 łyżek kakao
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • ½ łyżeczki proszku do pieczenia
  • ½ łyżeczki soli
  • 1 łyżka kawy rozpuszczalnej
  • 100 g posiekanej czekolady (gorzkiej albo mlecznej)

Składniki sypkie:
mąkę, sodę, proszek do pieczenia, kakao i sól mieszamy w jednej misce. W drugiej misce miksujemy jajka, olej, kawę i cukier. Wsypujemy 2/3 suchej mieszanki i niezbyt dokładnie mieszamy. Do pozostałych suchych składników dodajemy startą cukinię (razem z sokiem) i posiekaną czekoladę. Mieszamy. Zawartość obu misek łączymy razem, niezbyt długo. Ciasto przelać do tortownicy wyłożonej pergaminem. Pieczemy w temp. 180 st.C przez ok. 60 minut (do suchego patyczka).
Po upieczeniu ciasto można oblać polewą czekoladową. Ja posypałam odrobiną cukru pudru. Podajemy jeszcze ciepłe. Ciasto ma chrupiącą skórkę i miękkie wnętrze z kawałkami płynnej czekolady.
Pycha!

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Sernik nowojorski

Dzisiaj klasyk. Sernik nowojorski to mój ideał, kremowy i niezbyt słodki....

Inspiracja: Moje wypieki (KLIK) z modyfikacjami

Składniki:

Spód ciasteczkowy: KLIK

Masa serowa:
  • 1 kg serka śmietankowego - użyłam półtłustego President
  • 6 łyżek cukru pudru
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 1 łyzka mąki ziemniaczanej
  • 3 łyżeczki cukru waniliowego
  • sok i skórka z połowy cytryny
  • 3 duże jajka
  • 1 żółtko
  • 200 ml kwaśnej gęstej śmietany (18%)
Polewa śmietanowa:
  • 220 ml kwaśnej gęstej śmietany (18%)
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 1 łyżka soku z cytryny
dodatkowo: 25 dag borówki amerykańskiej


Tortownicę okręcamy folią aluminiową. Wszystkie składniki mieszamy tylko do połączenia się. Masę wylewamy na spód ciasteczkowy. Pieczemy w kąpieli wodnej przez pierwsze 10 min. w temp 180°C. A następnie w temp.110ºC prze kolejne 60 minut (cała powierzchnia sernika powinna być ścięta). Po upieczeniu pozostawiamy w piekarniku przez około godzinę.Wszystkie skłądniki polewy mieszamy i wylewamy na jeszcze gorący sernik. Schładzamy w lodówce przez conajmniej 10 godzin. Po schłodzeniu udekorowałam swój sernik borówkami.
Warto czekać...

czwartek, 8 sierpnia 2013

Brzoskwiniowe crumble

Korzystając z dostępności cudownych brzoskwiń przygotowałam na dzisiejszy późny podwieczorek przepyszne crumble - po "naszemu" owoce z kruszonką. Tym razem wzbogaconą o ostatnie orzechy włoskie z zeszłorocznych zapasów. Zapraszam do degustacji :-)

 kruszonka - przepis babci

Składniki:
  • 100g zimnego masła 
  • 150g mąki pszennej
  • 6 łyżek cukru (można pomieszać różne gatunki cukru) - ilość zależy również od rodzaju i "kwaśności" użytych owoców
  • 6 szt. świeżych, dojrzałych brzoskwiń (lub innych owoców)
  • 1/2 szklanki posiekanych orzechów włoskich

Ze składników ciasta zagnieść szybko kruszonkę, na samym końcu dodać orzechy. Owoce pokroić na większe kawałki, ułożyć w naczyniach do zapiekani i  suto posypać przygotowaną kruszonką.
Jeśli jakimś cudem kruszonka zostanie - można ją zamrozić i wykorzystać innym razem.
Tak przygotowane crumble pieczemy w 190 st. C przez 25-35min.
Podajemy najlepiej z lodami.
Pycha!!!
 

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Tartaletki z botwinką

Dzisiaj coś na wytrawną przekąskę...pasującą do piwa. Tartaletki powstały przypadkiem. Miałam kilka pustych foremek, w lodówce zaś pączek botwinki, ser camembert... i nic ciekawego więcej. 
Przetestujcie sami, są niecodzienne ale przepyszne.

Przepis własny


Składniki na 12 szt:
  •  12 pustych tartaletek o średnicy 5-8 cm. (przepis innym razem) pęczek botwinki, wykorzystałam same łodyżki bo listki już zdążyły zwiędnąć
  • 1 większa cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka oliwy
  • kilka gałązek świeżego tymianku
  • sól i pieprz do smaku
  • krążek sera camembert
Cebulę kroimy w "piórka" i podduszamy na oliwie. Dodajemy drobno krojony czosnek i połowę tymianku. Podduszamy wszystko razem przez ok. 2 min. Dodajemy pokrojoną w kawałeczki botwinkę, dolewamy kilka łyżek wody i dusimy pod przykryciem, aż botwinka zmięknie. Doprawiamy solą i pieprzem.
Nadziewamy tartaletki, na wierzch kładziemy po kawałku sera pleśniowego. Zapiekamy przez 10-15min. w temp 180ºC. Upieczone dekorujemy pozostałym tymiankiem.

czwartek, 1 sierpnia 2013

Semifreddo z malinami

Nie ma nic lepszego na upał.....zimne i nie wymagające wielu czynności w przygotowaniu.
Przepis dla tych jak ja, którzy nie są szczęśliwymi posiadaczami maszynki do  lodów.

 Inspiracją przepis z jakiejś gazety wycięty kilka lat temu - niestety nie pamiętam z jakiej
Składniki:
  • 250 g serka mascarpone
  • 250 g śmietanki 30%
  • 125 ml mleka skondensowanego niesłodzonego
  • 100 g cukru trzcinowego - mój ulubiony
Powyższe składniki ubijamy mikserem dopóki cukier się nie rozpuści.
  • 10 pokruszonych biszkoptów "Lady Fingers"
  • 1 wafelek "Prince Polo" - można pominąć, akurat "plątał" się po szafce
  • 250 g świeżych malin
Dno plastikowego pojemnika po lodach wykładamy pokrojonym wafelkiem i malinami. Do masy serowo-śmietanowej wsypujemy biszkopty i dokładnie mieszamy. Gotową masę wykładamy na malinom, wygładzamy powierzchnię, przykrywamy i wkładamy do zamrażarki najlepiej na noc, a co najmniej na 4 godziny. Godzinę przed podaniem wyjmujemy deser i wstawiamy do lodówki by nieco odtajał.

poniedziałek, 29 lipca 2013

Tarta porzeczkowa z bezą

Dzisiaj zapraszam na fantastyczną tartę. Kwaśne porzeczki białe i czerwone na kruchym, cienkim spodzie. No i ta beza...
Wszystko razem to skondensowany smak wakacji. Ciasto idealne do niedzielnej kawy.

  Zmodyfikowałam przepis na tartę agrestową z bloga
Moje Wypieki - KLIK
Kruchy spód tarty:

  • 250 g mąki pszennej
  • 125 g masła, schłodzonego
  • 1 jajko
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1 - 2 łyżki zimnej wody
Masło szybko rozetrzeć z mąką na kruszonkę, dodać pozostałe składniki i zagnieść ciasto. Owinąć folią i włożyć do lodówki na pół godziny. Po tym czasie cienko rozwałkować i wyłożyć formę do tarty ( u mnie średnica 27 cm). Przykryć papierem do pieczenia, obciążyć suchą fasolą i piec przez 15 min. w temp. 190ºC. Usunąć papier i dopiekać przez kolejne 7-10min. w zależności od grubości ciasta.

Nadzienie porzeczkowe:

  • 800 g porzeczek (700 g + 100 g) - u nie białe i czerwone
  • 2/3 szklanki cukru trzcinowego
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • pół łyżki pektyny
  • 1 łyżka masła
W garnuszku podgotowujemy 700g porzeczek z cukrem do czasu, aż owoce puszczą sok, a cukier się rozpuści. Uważamy aby ich nie rozgotować. Całość przecedzamy przez sitko. Do soku dodajemy mąkę ziemniaczaną i pektynę, mieszamy. Następnie dodajemy owoce z sitka i zagotowujemy, dodając odstawione wcześniej 100g porzeczek. Po zdjęciu z ognia dodajemy masło i lekko studzimy.


Beza:

  • 4białka
  • 240 g drobnego cukru do wypieków
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

Białka ubijamy na sztywna pianę, dodajemy po łyżce cukru i dokładnie ubijamy. Na koniec dodajemy mąkę i jeszcze raz miksujemy.

Tym sposobem mamy już wszystkie składowe tarty. Na podpieczony spód wykładamy masę porzeczkową i następnie ubite białka, fantazyjnie formując. Pieczemy przez 25-30 min. w temp. 150ºC. Po upieczeniu wyjmujemy i koniecznie studzimy by masa porzeczkowa mogła odpowiednio stężeć.


niedziela, 28 lipca 2013

Kandyzowany imbir

Dzisiaj obiecany przepis na kandyzowany imbir własnej roboty. 
Bez polepszaczy i konserwantów. 
Polecam, bo naprawdę warto.
Przepis podaję za Beą (KLIK)




Składniki:
  • 500 g świeżego imbiru
  • 800 g cukru - użyłam pół na pół zwykły z trzcinowym
  • 1 litr wody
  • szczypta soli

Imbir obieramy ze skórki i kroimy na cienkie plasterki (ok. 1,5 – 2 mm). 
Przekładamy do garnka o grubym dnie i zalewamy wodą. Jej ilość zależy od ilości imbiru - nalewamy tyle, by był przykryty w całości). Całość zagotowujemy, następnie zmniejszamy ogień i gotujemy na bardzo wolnym ogniu przez 10 min. Odcedzić, ponownie zalać imbir zimną wodą i powtórzyć gotowanie.
Wodę, cukier sól oraz odcedzony imbir wymieszać w rondelku i gotować na bardzo wolnym ogniu tak długo, aż syrop uzyska konsystencję ciekłego miodu.
Po ugotowaniu pozostawiamy do wystygnięcia, przekładamy do czystych słoików i przechowujemy w lodówce.
Lub też wyjmujemy płatki imbiru, obtaczamy w cukrze i zostawiamy do wyschnięcia.

piątek, 26 lipca 2013

Panna cotta latem smakująca

Dzisiaj coś bardzo wakacyjnego, pachnącego i smakującego latem. Panna cotta to deser prosty w przygotowaniu, ale w swej prostocie genialny. Kilka składników, trochę wolnego czasu... i już delektujemy się. Bazowałam na przepisie z bloga Moje Wypieki.

Panna cotta z białą czekoladą, przecierem agrestowym i brzoskwinią



Składniki ma się rozumieć na 5 porcji :-)

  • 250 ml śmietany kremówki 30%
  • 210 ml mleka
  • 100 g białej czekolady
  • 30 g cukru trzcinowego
  • 3 łyżeczki żelatyny
  • 3 łyżki gorącej wody

Śmietanę, mleko, pokrojoną czekoladę i cukier podgrzewamy do rozpuszczenia się czekolady. Żelatynę namaczamy w gorącej wodzie i wlewamy do masy - mieszamy do rozpuszczenia.
Rozlewamy do miseczek i po lekkim przestudzeniu wkładamy do lodówki, aż masa się zetnie.


Przecier z agrestu:
  • dojrzały agrest 
  • trochę cukru do "złamania" kwaśności
 + 2 dojrzałe brzoskwinie
 
Agrest gotujemy z odrobiną wody do miękkości. Następnie przecieramy przez sitko i dodajemy cukru w zależności od upodobań. Przecier studzimy.

Stężałą pannę cotta dekorujemy przecierem agrestowym i plasterkami dojrzałej brzoskwini.




środa, 24 lipca 2013

Tarta czekoladowa z kandyzowanym imbirem

Od dłuższego czasu "chodziła" za mną tarta czekoladowa... 
Zwykle przygotowuje tarty wytrawne, chciałam więc sprawdzić jak smakuje na słodko. Wykorzystałam przepis z książeczki "Przysmaki z czekolady" - trochę go modyfikując, moja forma ma większą średnicę, 27cm. Gotowe ciasto posypałam też kandyzowanym imbirem własnej roboty (przepis innym razem...) - fantastyczne połączenie. 
A! i użyłam też czekolady gorzkiej, tarta nie była więc za słodka. Taka jak lubię.
Tarta była na prawdę przepyszna, choć następnym razem zrobię cieńszy spód - ten na zdjęciu jest trochę toporny.Zdjęcie jak zwykle nie oddaje rzeczywistości :-( ostatni uratowany kawałeczek.
Mimo to polecam ten przepis i zapraszam do degustacji :-)



Tarta czekoladowa z kandyzowanym imbirem


Składniki ciasta:
  • 300 g mąki pszennej
  • 4 łyżeczki dobrej jakości kakao
  • 4 łyżeczki cukru pudru
  • szczypta soli
  • 100 g zimnego masła pokrojonego na kawałki
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki lodowatej wody

Mąkę, cukier, kakao i sól przesiewamy razem, dodajemy pokrojone masło. Rozcieramy masło ze składnikami sypkimi aż otrzymamy kruszonkę - robimy to szybko, by masło zbyt nie zmiękło. Dodajemy żółtka i wodę i szybko zagniatamy ciasto. Rozwałkowujemy i wykładamy nim formę do tarty. Przykrywamy folią aluminiową, obciążamy suchą fasolą i wkładamy do lodówki na co najmniej pół godziny. Po tym czasie pieczemy w 190 stopniach przez około 15-20min. następnie usuwamy folie i fasolę i dopiekamy przez kolejne 15-20min.

Składniki nadzienia:
  • 200 g gorzkiej czekolady z min. 70% kakao
  • 250 ml śmietany 30%
  • 2 łyżki masła

+ 2 łyżki posiekanego kandyzowanego imbiru

Śmietanę zagotowujemy i zalewamy nią pokrojoną czekoladę i masło. Łączymy składniki do uzyskania gładkiej gęstej masy. Lekko studzimy i wylewamy na upieczony spód tarty. Posypujemy imbirem i wkładamy do lodówki na ok. 3 godziny.

P.S. Robimy zdjęcie zanim rodzina skonsumuje ostatni okruszek :-)

czwartek, 11 lipca 2013

Omlet biszkoptowy z czereśniami i sosem bananowo-anansowym

Dzisiaj moja wersja przysmaku z dzieciństwa. Często przyrządzała go babcia jak wracałam ze szkoły.
Ciepły i puszysty, posmarowany domowym dżemem....tym razem w trochę innej, ale również bardzo smacznej wersji.




Składniki na jeden spory omlet:
  • 3 jajka - najlepiej od "wolnej kury"
  • 3 łyżki mąki pszennej tortowej
  • 1 łyżeczka cukru
  • szczypta soli
  • masło klarowane do smażenia

Białka i szczyptę soli ubijamy na pianę. Dodajemy kolejno cukier i żółtka. Na koniec delikatnie łączymy masę z mąką.
Na dużej patelni rozgrzewamy masło. Równomiernie wykładamy masę biszkoptową i wyrównujemy powierzchnię. Smażymy z obu stron na złoty kolor.


Dodatki:

  • duża garść wydrylowanych czereśni
  • 1/2 banana
  • 1 plaster ananasa świeżego bądź z puszki
  • sok z cytryny

Miksujemy ananasa i banana z odrobiną soku cytrynowego.

Gotowego omleta smarujemy sosem i wykładamy czereśnie. Składamy na pół i z wierzchu polewamy dodatkowo sosem.
Udekorowałam go bazylią i jadalnym kwiatem ogórecznika.

...i znów miałam 10 lat :-)

poniedziałek, 8 lipca 2013

Sernik z czereśniami na spodzie herbatnikowym

Dzisiaj zachęcam do wykonania pysznego sernika na zimno. Doskonały z każdymi sezonowymi owocami, lubiany przez dzieci. Zainspirowany niezawodnymi przepisami z "Moich Wypieków".

Zwykle wykonywałam go na biszkopcie, ale tym razem zrobiłam na spodzie z herbatników. Pyszna odmiana, no i szybsza w przygotowaniu.

P.S. Przepraszam za zdjęcie, ale to ostatni kawałek - ledwo zdążyłam :-)



Spód herbatnikowy:

  • 250 g herbatników maślanych
  • 100 g masła rozpuszczonego

Herbatniki rozdrabniamy w blenderze na proszek. Dodajemy rozpuszczone masło, mieszamy. Tortownicę o średnicy 23 cm wykładamy papierem do pieczenia. Wykładamy masę herbatnikową, dokładnie ubijamy.
Wkładamy do lodówki na ok. pół godzimy.

Składniki masy serowej:

  • 500 g serka śmietankowego (zwykle używam President)
  • 50 g domowego cukru waniliowego
  • 150g cukru zwykłego
  • 20 g żelatyny
  • sok i skórka z połowy cytryny
  • 300 ml śmietanki 30% 
  • 150 g jogurtu (zwykle używam greckiego)
  • 100 ml gorącej wody

Serek, cukry, jogurt, sok i skórkę z cytryny mieszamy do rozpuszczenia cukru. Żelatynę rozpuszczamy w gorącej wodzie, lekko studzimy i dodajemy po łyżeczce do masy serowej, za każdym razem dokładnie mieszamy. Śmietanę ubijamy i łączymy z masą serową. Wykładamy na spód herbatnikowy. Wstawiamy do lodówki.

Dodatkowo:

  • 2 galaretki wiśniowe 
  • 1 kg czereśni

Galaretki rozpuszczamy w połowie wody. Czekamy do lekkiego zgęstnienia. Na schłodzony torcik wykłądamy warstę wydrylowanych czereśni i zalewamy prawie zastygniętą galaretką. Cały torcik schładzamy w lodówce.
 Tam go też przechowujemy zanim zniknie :-).

czwartek, 4 lipca 2013

COŚ

Mamoooo...zrób COŚ dobrego na kolację. Pod pojęciem "COŚ" kryje się zazwyczaj coś słodkiego i na ogół niezbyt zdrowego. Co na to mama? 
Zrobiłam szybki przegląd lodówki: mleko, jajka, olej i jogurt naturalny. Co z tym fantem zrobić...
Ale wzrok zatrzymał mi się na drzewku za oknem - a tam czerwieniły się piękne wiśnie. Dzieci zostały wysłane na "zbiory", a ja zabrałam się za przygotowanie...


 

Gofry z frużeliną wiśniową


Składniki (na 10-11 gofrów):

  • 500 ml mleka
  • 100 ml oleju rzepakowego + 1 łyka do natłuszczenia gofrownicy.
  • 300 g mąki
  • 2 jajka (białka + żółtka)
  • szczypta soli
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia

Frużelina (inspiracja):

  • szklanka wydrylowanych wiśni
  • 2 lub 3 łyżki domowego cukru waniliowego
  • pół łyżeczki mąki ziemniaczanej

Dodatkowo:

  • gęsty jogurt naturalny bez cukru
  • listki  mięty

Nagrzewamy gofrownicę.
Wszystkie składniki ciasta (bez żółtek) miksujemy na gładką masę. Białka ubijamy na sztywną pianę i delikatnie łączymy z gotowym ciastem. Smarujemy gofrownicę olejem - jeśli mamy gofrownicę teflonową, możemy pominąć ten krok. Smażymy gofry. Gotowe odstawiamy na kratkę do ostygnięcia.

Wiśnie zasypujemy cukrem i zagotowujemy. Chwilę gotujemy do lekkiego zredukowania. Mąkę rozpuszczamy w łyżce wody. Do gotujących się wiśni dodajemy stopniowo rozpuszczoną mąkę i mieszamy do osiągnięcia pożądanej konsystencji. Może się okazać, że nie wykorzystamy całej mąki - zależy to od soczystości wiśni. Studzimy.

Gotowe gofry smarujemy frużeliną. Dekorujemy jogurtem naturalnym i listkami mięty.

P.S. Dobre mamo te GOFERY :-)


wtorek, 2 lipca 2013

Tort kajmakowy na rocznicę

Tak, wiem miał byc wpis poniedziałkowy. Hmm...ale gdzieś na świecie jeszcze jest poniedziałek :-).
Dzisiaj przepis na szybki torcik kajmakowy. Jego zaletą jest to, że łatwo daje się modyfikować, jest dość prosty i szybki w przygotowaniu.
Muszę się pochwalić, że był przepyszny :-).

Czas na zdjęcie i przepis....

 

Tort kajmakowy z wiśniami

Ciasto:
  • 5 jajek (białka + żółtka)
  • 5 łyżek cukru pudru
  • 5 sporych łyżek mąki pszennej tortowej
  • łyżeczka cukru waniliowego
  • łyżeczka proszku do pieczenia
Składniki ubijamy wg kolejności: białka na sztywną pianę + cukier puder + cukier waniliowy + żółtka + mąka połączona z proszkiem dodawana na 3 razy. Dno tortownicy o średnicy 21 cm wykładamy papierem do pieczenia, wykładamy ciasto i pieczemy przez około 30 min w temperaturze 180 stopni - do tzw. suchego patyczka. Po upieczeniu "rzucamy" blaszkę z ciastem z wysokości ok. 0,5m na podłogę. Studzimy w uchylonym piekarniku. Po wystudzeniu przekrawamy na 3 części. Ponczujemy wódką ok. kieliszek na każdy blat - był to tort dla dorosłych.

Masa kajmakowa:
  • 100 ml śmietany 30%
  • 250 g serka mascarpone
  • ok. 200 g masy kajmakowej - ilość masy zależy jak bardzo kajmakową masę chcemy otrzymać.
Dodatki:
  • dżem wiśniowy z całymi owocami - u mnie domowy z zeszłorocznych zapasów
  • prażone płatki migdałowe do obłożenia boków tortu
  • masa kajmakowa na wierzch tortu
Śmietanę ubijamy na sztywno. Następnie łączymy ją z serkiem i masą kajmakową. Przekładamy tort: dolne blat smarujemy dżemem i owocami, wykładamy połowę masy. Następnie układamy środkowy blat, znów smarujemy dżemem i owocami. Wykładamy pozostałą masę - odrobinę można zostawić do posmarowania boków. Wykładamy ostatni blat ciast. Boki smarujemy pozostałą masą i obkładamy płatkami migdałów. Wierzch tortu dekoracyjnie smarujemy masą kajmakową. Tort schładzamy przez kilka godzin w lodówce - u mnie stał całą noc - wszystkie smaki połączyły się idealnie.
Pyszny!

niedziela, 30 czerwca 2013

Czas na zmiany

Witam po długiej przerwie. Niestety jakoś tak wyszło, że całkiem zapomniałam o moim blogu. Oczywiście nie przestałam pichcić, brakowało mi tylko czasu, aby sumiennie zamieszczać wpisy.
Kilkukrotnie zostałam upomniana przez najwierniejszych czytelników, więc obiecuję poprawę i powrót do pisania. Zapowiadam również kilka zmian.
Jak zauważyliście pierwszą zmianą jest nowy wygląd bloga. Mam nadzieję, że się podoba. Jak kiedyś będzie przechodzić koło mojego domu, który teraz jest w nagłówku - zapraszam na kawę i coś słodkiego :-).
Druga zmianą, którą mam nadzieję zrealizować jest częstotliwość wpisów. Od dzisiaj będą się regularnie pojawiały - na początek dwa razy w tygodniu, w poniedziałek i czwartek. Liczę, że systematyczność wpisów zadowoli każdego czytelnika.
I po trzecie mam nadzieję na komentarze każdego z Was drodzy czytelnicy - postaram się odpowiadać na każdy sygnał. Chcę Was poznać :-)
P.S. Powoli będę też unowocześniać funkcjonalność bloga - sprawdzajcie więc na bieżąco.

A co dzisiaj?
Od dawna chciałam przetestować tort tęczowy. Na urodziny mojej córki postanowiłam sprezentować jej torcik z wierzchu niepozorny, ale o przepięknym wnętrzu. Cieszył się wielkim powodzeniem wśród zaproszonych dzieci.
Jeśli chodzi o smak, to trochę mnie rozczarował - sama słodycz i lekko gliniasta konsystencja. Nie odznacza się niczym szczególnym. Może po modyfikacji byłby lepszy, po dodaniu jakiegoś wyraźniejszego składnika do masy, lub inna baza ciasta. Ale fakt, wygląd w przekroju ma śliczny.
Przepraszam za jakość zdjęcia - ale "horda" wygłodniałych dzieci domagała się poczęstunku.


inspiracja (zmieniłam proporcje pod 6 białek)



TORT TĘCZOWY


Składniki na ciasto (6 blatów) - w temperaturze pokojowej:
  • 270 g masła
  • 260 g cukru
  • 6 białek
  • 450 g mąki pszennej
  • 4 łyżeczki proszku do pieczenia (3 zwykłe + 1 kopiata)
  • pół łyżeczki soli
  • 430 ml mleka
  • barwniki w żelu
 Składniki na krem:
  • 250 ml śmietany 30%
  • 500 g serka mascarpone
  • cukier - w zależności od upodobań


Mąkę, proszek do pieczenia i sól przesiewamy. Masło ubijamy na puszystą masę i stopniowo dodajemy po trochę cukru, miksując. Następnie dodajemy po jednym białku, każdorazowo dokładnie ubijając.

Do tych połączonych składników dodajemy na zmianę mleko i przesianą mąkę z dodatkami.Wszystkie składniki miksujemy dokładnie.
Otrzymane ciasto dzielimy na 6 równych porcji, do każdej z osobna dodajemy barwniki  (ja użyłam barwników w żelu firmy Wilton): fioletowy, niebieski, zielony, żółty, pomarańczowy, czerwony. Wymieszać dokładnie z ciastem, do otrzymania jednolitej barwy. 
Ciasta przekładamy do do 6 tortownic  i pieczemy około 15 - 20 minut w temperaturze 190ºC, do tzw. suchego patyczka.

Krem - śmietanę ubijamy na sztywno, dodajemy cukier i serek i wszystko razem łączymy.

Składanie ciasta: na paterze kolejno przekładamy kremem kolejno blaty: fioletowy, niebieski, zielony, żółty, pomarańczowy i czerwony. Wierzch i boki tortu smarujemy pozostałym kremem. Tort schładzamy prze kilka godzin w lodówce.
Ja dodatkowo użyłam do dekoracji kolorowych drażetek - niestety rozpuszczają się pod wpływem masy.


niedziela, 10 marca 2013

Tort dla Adasia

Dzisiaj pochwalę się moim nowym dziełem z serii "torty angielskie". Tym razem będzie to tort na chrzciny ślicznego Adasia, w tym miejscu przesyłam pozdrowienia :-)
Tort wyszedł zgodnie z moimi oczekiwaniami, podobał się gościom. Smak mam nadzieję dorównywał wyglądowi.


Wnętrze tortu to biszkopty czekoladowe nasączane kawą i beza migdałowa. Warstwy przekładane dżemem z czarnej porzeczki i masą kajmakową.
Najbardziej jestem zadowolona z cukrowej kołyski.

P.S. Jakby ktoś potrzebował torcika na wszelkie okazje, to polecam się :-)



czwartek, 7 lutego 2013

Nie tylko pączki i faworki...

Dziś Tłusty Czwartek, a ja na przekór wszechobecnym pączkom i faworkom proponuję przekładane kruche kwiatki. A co....

Składniki na ciasteczka:

- 5 żółtek,
- 500g mąki krupczatki,
- 200g smalcu 
- 100g masła
- 150g cukru pudru
- 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
- opcjonalnie odrobina kwaśnej śmietany
- krem czekoladowy lub orzechowy lub kto co woli (u mnie Nutella) do przełożenia

Tłuszcze siekamy z mąką, aż powstanie kruszonka. Dodajemy żółtka, cukier i proszek i zagniatamy ciasto. Ważne, żeby to zrobić w miarę szybko. Formujemy kulę i wstawiamy do lodówki - najlepiej zrobić je dzień wcześniej. Jak ciasto "odpocznie" rozwałkowujemy dość cienko i wykrawamy kwiatki lub inne dowolne kształty - po dwa na każdą porcję, jedno z dziurką. Pozostałe ciasto można zamrozić i wykorzystać przy innej okazji. Ciasteczka pieczemy w temp. 180 stopni przez ok. 10 min. aż będą złociste. Po wystygnięciu przekładamy dowolnym kremem lub dżemem, a następnie konsumujemy ze smakiem :-)

środa, 6 lutego 2013

Pitu, pitu....

Co zrobić na obiad....mój odwieczny dylemat. By był: smaczny, zdrowy, tani i szybki do przygotowania. Spełnienie tych wszystkich warunków, gdy się pracuje na cały etat, ma trójkę uroczych dziatek i przebywa poza domem od 6.15 do 16.00 (jeśli się bardzo spieszymy) nie jest takie oczywiste.
Ale od czego jest blogosfera. Ostatnio wpadłam na blog Różowej Pantery i znalazłam przepis na chlebki pita. I w tym momencie zaświeciła mi się żarówka nad głową - ha, mam pomysł na obiad.
Jak pomyślałam, tak zrobiłam i polecam.




Chlebki pita (dowolnie nadziane)

  • 45 gad mąki
  • 280 ml ciepłej wody 
  • 4 łyżki oliwy
  • 1 kopiata łyżeczka drożdży suszonych
  • 1 - 1,5 łyżeczki soli
  • nadzienie: podsmażone kawałki z piersi z kurczaka, papryka czerwona, ogórki korniszonki, cebula, kapusta pekińska, sos pomidorowy i czosnkowy.

Mąkę, drożdże i sól wymieszać, dolać oliwę i ciepłą wodę. Zagniatać wszystko, aż powstanie elastyczne ciasto, przykryć ściereczką i odstawić na godzinę, aby wyrosło. Ja ciasto zagniotłam dzień wcześniej i na noc włożyłam do lodówki, przed wyjazdem do pracy wyciągnęłam je.
Z wyrośniętego ciasta uformować długi wałek i podzielić na 10 części, a następnie z każdej uformować kulkę. Kuleczki ułożyć na  powierzchni posypanej mąką i znowu odstawić na godzinę, aby urosły.
Każdą kulkę rozwałkować na placek grubości około 5 mm. Posypać z wierzchu odrobiną mąki, przykryć i odstawić na 20 minut. Piekarnik wraz z blachą nagrzać do 230oC i piec pity przez 5-7 min aż lekko zrumienią się.
Gotowe chlebki nadziewać ulubionymi składnikami. Ja składniki poukładałam w miseczkach i każdy domownik mógł skomponować swoje danko.
Fajny pomysł na danie obiadowe lub kolacyjne.

wtorek, 5 lutego 2013

Ośnieżone szczyty...

Niedługo w podkarpackim zaczynają się ferie. Mam nadzieję, że do tego czasu przybędzie trochę śniegu i choć raz uda mi się wybrać na narty. Tymczasem aby trochę zaczarować aurę, przygotowałam ośnieżona Karpatkę.
Przepis już kilka lat temu znalazłam na blogu Moje Wypieki, a wszyscy wiedzą, że przepisy podawane przez Dorotę zawsze wychodzą :-) Przepis troszeczkę zmodyfikowałam, korzystając ze wskazówek francuskiego cukiernika z jakiegoś programu kulinarnego.
Zapraszam więc w góry.

Karpatka

Ciasto (proporcję na jedną warstwę bo lubię, jak ciasta jest dużo - można również upiec dwie cieńsze warstwy)

  • 1/2 szklanki wody
  • 1/2 szklanki mleka
  • 125 g masła
  •  1 szklanka mąki pszennej
  • 5 jajek
  • tłuszcz i kasza manna do obsypania blachy
Masło  rozpuścić w garnku, dodać wodę i mleko. Zagotować. Dodać mąkę i szybko wymieszać, aż powstanie gładka, jednolita i błyszcząca masa. Chwilę przestudzić. Następnie dodawać po jednym jajku, dokładnie miksować. Powinna powstać kleista masa. Blachę smarujemy tłuszczem i obsypujemy kaszą manną. Ciasto wykładamy i pieczemy prze 30-40 min w temp. 200 stopni. Tak samo przygotowujemy drugą warstwę.

W tymi miejscu przyznam się do rzeczy karygodnej :-)
Skorzystałam z gotowej masy budyniowej - akurat takową posiadałam na zapasie.
Ugotowana na mleku i ubita z masłem była również smaczna jak ta domowa. Czasem lenistwo zwycięża :-)

Upieczone ciasto przełożyłam masą budyniową. Wierzch posypałam cukrem pudrem. Ledwo zdążyłam zrobić zdjęcie, takie Karpatka miała powodzenie.

A na drugi dzień zaczął padać śnieg. Czy to nie czary??

print