poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Sernik nowojorski

Dzisiaj klasyk. Sernik nowojorski to mój ideał, kremowy i niezbyt słodki....

Inspiracja: Moje wypieki (KLIK) z modyfikacjami

Składniki:

Spód ciasteczkowy: KLIK

Masa serowa:
  • 1 kg serka śmietankowego - użyłam półtłustego President
  • 6 łyżek cukru pudru
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 1 łyzka mąki ziemniaczanej
  • 3 łyżeczki cukru waniliowego
  • sok i skórka z połowy cytryny
  • 3 duże jajka
  • 1 żółtko
  • 200 ml kwaśnej gęstej śmietany (18%)
Polewa śmietanowa:
  • 220 ml kwaśnej gęstej śmietany (18%)
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 1 łyżka soku z cytryny
dodatkowo: 25 dag borówki amerykańskiej


Tortownicę okręcamy folią aluminiową. Wszystkie składniki mieszamy tylko do połączenia się. Masę wylewamy na spód ciasteczkowy. Pieczemy w kąpieli wodnej przez pierwsze 10 min. w temp 180°C. A następnie w temp.110ºC prze kolejne 60 minut (cała powierzchnia sernika powinna być ścięta). Po upieczeniu pozostawiamy w piekarniku przez około godzinę.Wszystkie skłądniki polewy mieszamy i wylewamy na jeszcze gorący sernik. Schładzamy w lodówce przez conajmniej 10 godzin. Po schłodzeniu udekorowałam swój sernik borówkami.
Warto czekać...

czwartek, 8 sierpnia 2013

Brzoskwiniowe crumble

Korzystając z dostępności cudownych brzoskwiń przygotowałam na dzisiejszy późny podwieczorek przepyszne crumble - po "naszemu" owoce z kruszonką. Tym razem wzbogaconą o ostatnie orzechy włoskie z zeszłorocznych zapasów. Zapraszam do degustacji :-)

 kruszonka - przepis babci

Składniki:
  • 100g zimnego masła 
  • 150g mąki pszennej
  • 6 łyżek cukru (można pomieszać różne gatunki cukru) - ilość zależy również od rodzaju i "kwaśności" użytych owoców
  • 6 szt. świeżych, dojrzałych brzoskwiń (lub innych owoców)
  • 1/2 szklanki posiekanych orzechów włoskich

Ze składników ciasta zagnieść szybko kruszonkę, na samym końcu dodać orzechy. Owoce pokroić na większe kawałki, ułożyć w naczyniach do zapiekani i  suto posypać przygotowaną kruszonką.
Jeśli jakimś cudem kruszonka zostanie - można ją zamrozić i wykorzystać innym razem.
Tak przygotowane crumble pieczemy w 190 st. C przez 25-35min.
Podajemy najlepiej z lodami.
Pycha!!!
 

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Tartaletki z botwinką

Dzisiaj coś na wytrawną przekąskę...pasującą do piwa. Tartaletki powstały przypadkiem. Miałam kilka pustych foremek, w lodówce zaś pączek botwinki, ser camembert... i nic ciekawego więcej. 
Przetestujcie sami, są niecodzienne ale przepyszne.

Przepis własny


Składniki na 12 szt:
  •  12 pustych tartaletek o średnicy 5-8 cm. (przepis innym razem) pęczek botwinki, wykorzystałam same łodyżki bo listki już zdążyły zwiędnąć
  • 1 większa cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka oliwy
  • kilka gałązek świeżego tymianku
  • sól i pieprz do smaku
  • krążek sera camembert
Cebulę kroimy w "piórka" i podduszamy na oliwie. Dodajemy drobno krojony czosnek i połowę tymianku. Podduszamy wszystko razem przez ok. 2 min. Dodajemy pokrojoną w kawałeczki botwinkę, dolewamy kilka łyżek wody i dusimy pod przykryciem, aż botwinka zmięknie. Doprawiamy solą i pieprzem.
Nadziewamy tartaletki, na wierzch kładziemy po kawałku sera pleśniowego. Zapiekamy przez 10-15min. w temp 180ºC. Upieczone dekorujemy pozostałym tymiankiem.

czwartek, 1 sierpnia 2013

Semifreddo z malinami

Nie ma nic lepszego na upał.....zimne i nie wymagające wielu czynności w przygotowaniu.
Przepis dla tych jak ja, którzy nie są szczęśliwymi posiadaczami maszynki do  lodów.

 Inspiracją przepis z jakiejś gazety wycięty kilka lat temu - niestety nie pamiętam z jakiej
Składniki:
  • 250 g serka mascarpone
  • 250 g śmietanki 30%
  • 125 ml mleka skondensowanego niesłodzonego
  • 100 g cukru trzcinowego - mój ulubiony
Powyższe składniki ubijamy mikserem dopóki cukier się nie rozpuści.
  • 10 pokruszonych biszkoptów "Lady Fingers"
  • 1 wafelek "Prince Polo" - można pominąć, akurat "plątał" się po szafce
  • 250 g świeżych malin
Dno plastikowego pojemnika po lodach wykładamy pokrojonym wafelkiem i malinami. Do masy serowo-śmietanowej wsypujemy biszkopty i dokładnie mieszamy. Gotową masę wykładamy na malinom, wygładzamy powierzchnię, przykrywamy i wkładamy do zamrażarki najlepiej na noc, a co najmniej na 4 godziny. Godzinę przed podaniem wyjmujemy deser i wstawiamy do lodówki by nieco odtajał.

poniedziałek, 29 lipca 2013

Tarta porzeczkowa z bezą

Dzisiaj zapraszam na fantastyczną tartę. Kwaśne porzeczki białe i czerwone na kruchym, cienkim spodzie. No i ta beza...
Wszystko razem to skondensowany smak wakacji. Ciasto idealne do niedzielnej kawy.

  Zmodyfikowałam przepis na tartę agrestową z bloga
Moje Wypieki - KLIK
Kruchy spód tarty:

  • 250 g mąki pszennej
  • 125 g masła, schłodzonego
  • 1 jajko
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 1 - 2 łyżki zimnej wody
Masło szybko rozetrzeć z mąką na kruszonkę, dodać pozostałe składniki i zagnieść ciasto. Owinąć folią i włożyć do lodówki na pół godziny. Po tym czasie cienko rozwałkować i wyłożyć formę do tarty ( u mnie średnica 27 cm). Przykryć papierem do pieczenia, obciążyć suchą fasolą i piec przez 15 min. w temp. 190ºC. Usunąć papier i dopiekać przez kolejne 7-10min. w zależności od grubości ciasta.

Nadzienie porzeczkowe:

  • 800 g porzeczek (700 g + 100 g) - u nie białe i czerwone
  • 2/3 szklanki cukru trzcinowego
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • pół łyżki pektyny
  • 1 łyżka masła
W garnuszku podgotowujemy 700g porzeczek z cukrem do czasu, aż owoce puszczą sok, a cukier się rozpuści. Uważamy aby ich nie rozgotować. Całość przecedzamy przez sitko. Do soku dodajemy mąkę ziemniaczaną i pektynę, mieszamy. Następnie dodajemy owoce z sitka i zagotowujemy, dodając odstawione wcześniej 100g porzeczek. Po zdjęciu z ognia dodajemy masło i lekko studzimy.


Beza:

  • 4białka
  • 240 g drobnego cukru do wypieków
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

Białka ubijamy na sztywna pianę, dodajemy po łyżce cukru i dokładnie ubijamy. Na koniec dodajemy mąkę i jeszcze raz miksujemy.

Tym sposobem mamy już wszystkie składowe tarty. Na podpieczony spód wykładamy masę porzeczkową i następnie ubite białka, fantazyjnie formując. Pieczemy przez 25-30 min. w temp. 150ºC. Po upieczeniu wyjmujemy i koniecznie studzimy by masa porzeczkowa mogła odpowiednio stężeć.


niedziela, 28 lipca 2013

Kandyzowany imbir

Dzisiaj obiecany przepis na kandyzowany imbir własnej roboty. 
Bez polepszaczy i konserwantów. 
Polecam, bo naprawdę warto.
Przepis podaję za Beą (KLIK)




Składniki:
  • 500 g świeżego imbiru
  • 800 g cukru - użyłam pół na pół zwykły z trzcinowym
  • 1 litr wody
  • szczypta soli

Imbir obieramy ze skórki i kroimy na cienkie plasterki (ok. 1,5 – 2 mm). 
Przekładamy do garnka o grubym dnie i zalewamy wodą. Jej ilość zależy od ilości imbiru - nalewamy tyle, by był przykryty w całości). Całość zagotowujemy, następnie zmniejszamy ogień i gotujemy na bardzo wolnym ogniu przez 10 min. Odcedzić, ponownie zalać imbir zimną wodą i powtórzyć gotowanie.
Wodę, cukier sól oraz odcedzony imbir wymieszać w rondelku i gotować na bardzo wolnym ogniu tak długo, aż syrop uzyska konsystencję ciekłego miodu.
Po ugotowaniu pozostawiamy do wystygnięcia, przekładamy do czystych słoików i przechowujemy w lodówce.
Lub też wyjmujemy płatki imbiru, obtaczamy w cukrze i zostawiamy do wyschnięcia.

piątek, 26 lipca 2013

Panna cotta latem smakująca

Dzisiaj coś bardzo wakacyjnego, pachnącego i smakującego latem. Panna cotta to deser prosty w przygotowaniu, ale w swej prostocie genialny. Kilka składników, trochę wolnego czasu... i już delektujemy się. Bazowałam na przepisie z bloga Moje Wypieki.

Panna cotta z białą czekoladą, przecierem agrestowym i brzoskwinią



Składniki ma się rozumieć na 5 porcji :-)

  • 250 ml śmietany kremówki 30%
  • 210 ml mleka
  • 100 g białej czekolady
  • 30 g cukru trzcinowego
  • 3 łyżeczki żelatyny
  • 3 łyżki gorącej wody

Śmietanę, mleko, pokrojoną czekoladę i cukier podgrzewamy do rozpuszczenia się czekolady. Żelatynę namaczamy w gorącej wodzie i wlewamy do masy - mieszamy do rozpuszczenia.
Rozlewamy do miseczek i po lekkim przestudzeniu wkładamy do lodówki, aż masa się zetnie.


Przecier z agrestu:
  • dojrzały agrest 
  • trochę cukru do "złamania" kwaśności
 + 2 dojrzałe brzoskwinie
 
Agrest gotujemy z odrobiną wody do miękkości. Następnie przecieramy przez sitko i dodajemy cukru w zależności od upodobań. Przecier studzimy.

Stężałą pannę cotta dekorujemy przecierem agrestowym i plasterkami dojrzałej brzoskwini.




print